Plus de titres de stas kropka
Plus de titres de connorr
Description
Compositeur : Olaf Sośnicki
Compositeur : Stanisław Paciocha
Auteur : Stanisław Paciocha
Paroles et traduction
Original
Ile razy już jechałem tędy? W szybę rzucam wzrok z obojętnienia.
Patrzę ze spokojem w moje błędy. Nie chciałbym żyć życiem, gdzie ich nie ma.
Raczej staram się być za nie wdzięczny. Każdy gorszy krok na lepsze zmienia mnie samego.
Pokazuje temat, daje zrozumienie, więc doceniam wszystkie razy, gdy jechałem tędy.
Ile razy już jechałem tędy? Obserwuję zimną Wisłę z okna. Obserwuję zimno, obojętne.
Wczoraj tak pragnąłem się jej oddać i bezwiednie płynąć, gdzie płynie się.
Tak pragnąłem, żeby nurt mnie porwał.
Zimny kubek z wystygniętą kawą, zbiory zaniedbanych starych listów, ogród zarośnięty długą trawą, żółty papier, kiedyś biało-czysty.
Wzory czasu w starym, kruchym drewnie. Długie, nieaktualne zapiski. Myśli nieprzydatne, niepotrzebne.
Pustka, którą tu zostawiliśmy.
Pustka, którą tu zostawiliśmy.
Składam broń pod twoje zimne oczy. Nie chcę wbijać szpilek w twoją skórę.
Nie chcę wypominać chwili gorszych. Nie ma trunku, który bardziej truje.
Tak, pamiętam moje wszystkie błędy. Tak bym chciał ich wtedy nie popełnić.
Tak samo pamiętam twoje przecież. Nie, nie chowam żalu. Jestem wdzięczny.
Nie chcę jeszcze nigdzie cię oddawać. Jeszcze tylko chwila, jeszcze moment.
Daj mi tylko jeszcze jeden oddech. Wiem, że i tak muszę wrócić potem. Wiem, że nie zostanę tu na dłużej.
Wiem, że w różne strony mamy ścieżki.
Dobrze wiem, że wszystko ma swój koniec, a każdy słaby krok był nam potrzebny.
Pustka, którą tu zostawiliśmy.
Traduction en français
Combien de fois ai-je conduit de cette façon ? Je regarde la fenêtre avec indifférence.
Je regarde mes erreurs avec calme. Je ne voudrais pas vivre une vie où ils ne sont pas là.
J’essaie plutôt de leur être reconnaissant. Chaque pire pas me change pour le mieux.
Cela montre le sujet, cela donne de la compréhension, donc j'apprécie toutes les fois où j'ai conduit de cette façon.
Combien de fois ai-je conduit de cette façon ? Je regarde la froide rivière Vistule depuis la fenêtre. Je regarde froidement, indifférent.
Hier, j'avais tellement envie de me donner à elle et de couler inconsciemment là où je coule.
J'avais tellement envie de me laisser emporter par le courant.
Une tasse froide avec du café frais, des collections de vieilles lettres négligées, un jardin envahi par les herbes hautes, du papier jaune autrefois blanc et propre.
Motifs du temps en bois ancien et fragile. Notes longues et obsolètes. Des pensées inutiles, inutiles.
Le vide que nous avons laissé ici.
Le vide que nous avons laissé ici.
Je dépose mes armes sous tes yeux froids. Je ne veux pas enfoncer des épingles dans ta peau.
Je ne veux pas me souvenir des pires moments. Il n’y a pas de boisson plus toxique.
Oui, je me souviens de toutes mes erreurs. J'aurais aimé ne pas les avoir faits à ce moment-là.
Je me souviens du vôtre de la même façon. Non, je n'ai aucun regret. Je suis reconnaissant.
Je ne veux pas encore vous donner quoi que ce soit. Juste un instant, juste un instant.
Donne-moi juste encore une respiration. Je sais que je dois revenir plus tard de toute façon. Je sais que je ne resterai pas ici longtemps.
Je sais que nous avons des chemins dans des directions différentes.
Je sais bien que tout a une fin et que nous avions besoin de chaque pas faible.
Le vide que nous avons laissé ici.